Koniec naszej tegorocznej historii. Ostatnie z piskląt również odeszły. Całkowita strata lęgu to częste zjawisko w naturze. W tym przypadku kluczowe mogło okazać się wychłodzenie – dwa osamotnione maluchy nie są w stanie wygenerować i utrzymać takiej ilości ciepła, co pełna gromadka ogrzewającego się nawzajem rodzeństwa. Gniazdo zostało wyczyszczone ze względów sanitarnych, a sterylna budka czeka na nowych lokatorów.
Odtwórz
Natura po raz kolejny pokazuje swoje surowe oblicze. Kamera zarejestrowała trudny moment, w którym samica wynosi w dziobie z budki martwe pisklę. To bezwzględny, ale konieczny ptasi instynkt sanitarny – matka za wszelką cenę usuwa zagrożenie bakteryjne, by zachować sterylność w gnieździe i chronić pozostałe, wciąż walczące o przetrwanie maluchy.
Odtwórz
Przykry, lecz całkowicie naturalny widok. Jedno z piskląt, wyraźnie mniejsze od rodzeństwa (wyklute jako ostatnie), nie przetrwało konkurencji o pokarm. Osłabione maluchy mają bledsze wnętrza dziobów, przez co rodzice instynktownie je omijają, inwestując energię w silniejsze potomstwo. Niesamowity jest jednak instynkt matki – w nocy samica długo grzebała w dnie gniazda, by zakopać ciałko w mchu (rano wystawała tylko, ledwo widoczna główka). Zrobiła to, aby utrzymać sterylne warunki i chronić pozostałą, bardzo silną czwórkę.
Odtwórz
Brutalna strona natury. Ponieważ sikorka naniosła bardzo grubą warstwę mchu, gniazdo znalazło się zbyt blisko otworu wlotowego. Wykorzystał to dzięcioł, który wsadził głowę do budki i dziobem wyciągnął trzy pisklęta. Aby chronić pozostałą wspaniałą piątkę przed powrotem drapieżnika, błyskawicznie zamontowano na zewnątrz dodatkowy "komin" (drewniany antydrapieżnik), uniemożliwiający sięgnięcie na dno gniazda.
Odtwórz
Gdy samica nagle staje w rogu budki nieruchomo jak posąg, wykorzystuje ten czas na regenerujący "mikrosen". To również sposób na zapobieganie przegrzaniu piskląt – ośmioro rosnących maluchów generuje w gnieździe tak dużo ciepła, że ciągłe siedzenie na nich nie jest już potrzebne, a wręcz mogłoby być niebezpieczne.
Odtwórz
Noc nie oznacza odpoczynku. Samica spędziła sporo czasu z głową zanurzoną głęboko w wyściółce. Najprawdopodobniej zawzięcie wyłapywała z mchu pasożyty (roztocza i pchły), dbała o ułożenie maluchów lub zjadała ich nocne odchody, by utrzymać w budce sterylne warunki.
Odtwórz
Niesamowite zachowanie! Chwilę po karmieniu jedno z piskląt wypięło się i wydaliło tzw. kapsułkę kałową. Samica błyskawicznie chwyciła ten biały pakunek w dziób i wyniosła na zewnątrz, by utrzymać gniazdo w nieskazitelnej czystości.
Odtwórz
Natura bywa surowa. Rano, podczas wylotu samicy, jedno pisklę niefortunnie zahaczyło się o jej pióra i wypadło poza nieckę gniazda. Ślepy maluch pomylił kierunki, utknął przy ściance i niestety obumarł z wychłodzenia. Jednocześnie proces klucia z pozostałych jaj pomyślnie dobiegł końca – mamy 8 silnych, wspaniałych piskląt gotowych do karmienia!
Odtwórz
Rodzinka błyskawicznie się powiększa! Mamy już cztery wyklute maluchy. Samica wraca do gniazda i je karmi, a głodne pisklęta przeuroczo otwierają swoje małe, żółte dziobki!
Odtwórz
Niesamowity moment! O 7:11 rano skorupka zaczęła pękać, a niedługo potem troskliwa samiczka pomagała maluchowi i zjadała skorupki. O 8:08, gdy wyleciała z gniazda, oficjalnie zobaczyliśmy pierwsze wyklute pisklę!
Odtwórz
Przy tak ogromnym lęgu (10 jaj) o wypadek nietrudno. Podczas porannego, energicznego obracania i moszczenia się samicy, jedno z jajek przypadkowo wyślizgnęło się poza nieckę gniazda. Sikorki niestety nie potrafią wtoczyć zguby z powrotem, więc jajo pozostanie w rogu budki.
Odtwórz
Samica odważnie stanęła w obronie lęgu! Rozłożyła skrzydła i agresywnie dziobała w stronę otworu, odstraszając nieproszonego gościa. Bogatka pokazała prawdziwy charakter!
Odtwórz
Samczyk przyleciał do budki z owadem w dziobie, ale pod nieobecność samicy nie zjadł go sam, tylko czekał cierpliwie w rogu gniazda, aby ją nakarmić. Niesamowita więź!
Odtwórz
Oficjalny początek wysiadywania pełnego lęgu (10 jaj)! Samica spędza w budce większość dnia, a samiec dba o to, by nie była głodna.
Odtwórz
Niezwykle ważny moment! Mimo że sikorka sprytnie maskuje je ściółką, przed wylotem z budki udało się dostrzec fragment pierwszego, malutkiego jajka.
Odtwórz
Sikorka nocowała tu już podczas rozpoznawania terenu, ale ta noc jest wyjątkowa. Po ułożeniu miękkiej wyściółki zostaje w gotowym gnieździe.
Odtwórz
Prawdziwe sceny akcji! Obcy intruz wparował do budki w trakcie obecności prawowitego gospodarza. Doszło do konfrontacji, w wyniku której właściciel został przegoniony, a agresor ukradł cenną wyściółkę.
Odtwórz
Baza z mchu i gałęzi jest już gotowa. Sikorka z samego rana rozpoczęła znoszenie miękkiego materiału, aby wyścielić nieckę, w której spoczną jajka.
Odtwórz
Sikorka zaczęła znosić pierwsze gałązki i mech do budki. Oficjalnie rozpoczął się proces budowy gniazda.
Odtwórz
Sikorka po raz pierwszy pojawiła się w budce i sprawdza nowe lokum.
Odtwórz